Witam i pozdrawiam (jesień 85/87) początek września bieżącego roku byłem w Żarach w jednostce Panie Czesławie z zewnątrz fakt tragedia ja poszedłem za ciosem i wlazłem na moją kompanię ,zajrzałem wszędzie w każdy zakamarek w piwnicy też byłem ,sztab piętro i parter ,gdzie tylko można było zajrzałem ,o moich odczuciach nie będę pisał ,ale dojść do siebie nie mogę czysta HIROSZIMA. Mam prośbę proszę pozdrowić szefa Zimiewicza pamiętać mnie na pewno nie pamięta ,ale to mocny i porządny gość .Ja ze swojej strony pozdrawiam Pana i mimo, że nasze drogi się nie skrzyżowały za moich czasów nadal Pana wspominali Krzysztof (Eliot)
To prawda Panie kot,wtedy był Pan w stp.Ogladalem zdjęcia na Facebooku.Takie piękne koszary zniszczyć.Hanńba.Proszę pozdrowić Szefa Zimiewicza ,Polickiego, oraz serdecznie swoją żonę Panią Jozię